Wielu po morfinie OiT nie ominie – bo szkodzi w zastoinowej niewydolności serca?

Morphine Harmful in CHF 

Autor angielskiego oryginału na blogu partnerskim Journal Feed: dr Thomas Davis.

Autor polskiego tłumaczenia/interpretacji: lek. Magdalena Goryszewska.

ŁYCHA WiEDZY

Podanie morfiny (pacjentom z zaostrzeniem zastoinowej niewydolności serca; przy. tłum.) skutkowało wzrostem poziomu śmiertelności krótkoterminowej, przy zachowaniu stałości innych zmiennych: 20% a 12.7% (w porównaniu do grupy, która nie otrzymała morfiny; przyp. tłum.)

DLACZEGO TO MA ZNACZENiE?

Morfina może zmniejszyć zarówno uczucie duszności, jak i obciążenie wstępne (preload), ale także zredukować napęd oddechowy i negatywnie wpłynąć na hemodynamikę. Choć morfina była niegdyś podawana pacjentom z ciężką niewydolnością serca, dziś AHA [ang. American Heart Association, przyp. tłum.] zaleca jej stosowanie wyłącznie w opiece paliatywnej, i to pomimo braku wysokiej jakości danych za lub przeciw. Brakuje randomizowanych badań klinicznych; niektóre badania obserwacyjne wzbudziły obawę, że podanie morfiny może zwiększać śmiertelność. Wykonano więc rygorystyczną analizę skłonności w celu pozyskania większej liczby danych. REBEL EM napisał tu świetny post o ADHERE [ang. Acute Decompensated Heart Failure National Registry, przy. tłum], badaniu retrospektywnym, które wykazało szkodliwość wynikającą z użycia morfiny.

WEZMĘ SZOTA NiTROGLiCERYNY, BiPAP NA PRZYSTAWKĘ, ZA MORFiNĘ PODZiĘKUJĘ.

Na podstawie analizy bazy danych w grupie ponad 6000 pacjentów z 34 oddziałów SOR z Hiszpanii, używając wskaźnika skłonności, wyłoniono 275 par pacjentów u których jedyną zmienną było zastosowanie morfiny. Wykazano, że spośród tak sparowanych pacjentów, 30-dniowa śmiertelność była znacznie wyższa u tych, którzy otrzymali morfinę (20% a 12.7%, współczynnik ryzyka 1.66). W tym badaniu drugorzędowe punkty końcowe związanie ze śmiertelnością krótkoterminową również były gorsze u pacjentów, którym podano morfinę. Choć dane te należy interpretować z ostrożnością, i nie doszukiwać się związku przyczynowego z uwagi na metodykę pracy naukowej, badanie to wzbudza znaczne zastrzeżenia co do bezpieczeństwa stosowania morfiny u pacjentów z zaostrzeniem zastoinowej niewydolności serca. 

Materiał źródłowy z prasówki fachowej:

Morphine Use in the ED and Outcomes of Patients With Acute Heart Failure: A Propensity Score-Matching Analysis Based on the EAHFE Registry. Chest. 2017 Oct;152(4):821-832. doi: 10.1016/j.chest.2017.03.037. Epub 2017 Apr 12.

Z RODZiMEGO 🇵🇱 PODWÓRKA:

Kamil: Odkąd sięgnąć pamięcią morfinę stosuje się u pacjentów z ostrym (kardiogennym) obrzękiem płuc [ang.  APE = acute pulmonary edema]. Zalecenie to wynika z przypisywania morfinie właściwości takich jak łagodzenie duszności, poprawa parametrów czynności płuc czy rozszerzenie naczyń krwionośnych. To niestety przesądy, a nie medycyna faktu. 

Od kilku lat pojawia się coraz więcej sygnałów o zagrożeniach wynikających ze stosowania morfiny w ostrym obrzęku płuc. Wyniki badań wskazują, że istnieje istotny związek pomiędzy podawaniem morfiny, a wyższą śmiertelnością chorych, konieczną intubacją czy długotrwałą hospitalizacją. W związku z tym zaleca się, aby unikać stosowania morfiny w leczeniu obrzęku płuc. Czy Midanium (midazolam) okaże się stosowną alternatywą dla morfiny w kwestii łagodzenia objawów lękowych spowodowanych dusznością w APE?

Z POLSKiEGO 🇵🇱 NA NASZE:

Kasia: Powyżej rzetelnie i naukowo, więc na zakończenie pozwolę sobie dołożyć słów kilka w nieco łopatologiczny sposób skleconych. Mamy nadzieję, że naszą przypowieść o wiaderku, kranie i szlauchu w kontekście ❤️ obrzęku płuc już czytaliście. Zgodnie z obietnicą wracamy do tematu morfiny. Dokładnie, na powódź klaty stosuje się nitraty i wentylację nieinwazyjną! A te bajki o dobrodziejstwach morfiny w zaostrzeniu zastoinowej niewydolności serca raczej już czas odstawić.

W KWESTii ODDYCHANiA: Jakoś tak w XiX wieku wymyśliliśmy sobie, że morfina łagodzi lęk i zmniejsza duszność w obrzęku płuc. Ale taki tu problemik, że pacjentowi oddychać się “zapomina”🤦🏻‍♀️. To chyba tak jak byśmy mu pomagali komfortowo się topić 🙄, bo w płucach nadal powódź, i wymiana gazowa wcale się nie polepszyła. Owszem, uspokojenie pacjenta jest ważne, bo przy duszności człowiek czuje się przerażony. Katecholaminy szaleją i rozwalają nam hemodynamikę (skaczą ciśnienia, pompa ❤️ nie daje rady), ale nie morfiną ten cel osiągajmy.  Akurat w tej kwestii dopiero co toczyło się badanie MiMO porównujące Midazolam z MOrfiną w obrzęku płuc. “Śledztwo” zakończono 31.12.2020, tak więc na wyniki chyba jeszcze za wcześnie. Jak tylko coś, damy znać!

W TEMACiE KRĄŻENiA: Ano wykumaliśmy sobie, że jak pod wpływem morfiny rozszerzą się naczynia (po stronie żylnej i tętniczej), to nam się niby zrobi redystrybucja płynów w obiegu… Gdyby tak było, byłoby super, ale niestety ten efekt jest znikomy (nawet po 15 mg IV). Ponadto gdzieś tam ponoć w trawie piszczy, iż po morfinie zmniejsza się diureza (pacjent mniej siusia), bo w obieg strzela hormon antydiuretyczny. Stare to wnioski, lecz jeżeli trafne, to ewidentnie nie po naszej myśli. Ponadto, pomimo wazodylatacji (tycio rozszerzonych naczyń), ciśnienia w lewej komorze ponoć wcale się nie zmniejszają. No to jak lewy przedsionek nadal mozoli się z tłoczeniem do lewej komory, to jakże ma się zmniejszyć zastój (powódź) w płucach? 🧐

+ posts
+ posts

Leave a Reply